czwartek, 25 lipca 2013

Wypadanie włosów latem


Cześć wszystkim! Dziś trochę o problemie, który męczy mnie od kilku tygodni... Mowa o wypadaniu włosów, które nasiliło się właśnie od rozpoczęcia lata. Zazwyczaj włosy wypadają na jesień lub na wiosnę, mnie jesienne wypadanie nie omija, jednak wiosenne nadchodzi trochę późnej.
Poniżej lista potencjalnych przyczyn, które znalazłam szukając informacji w sieci oraz moje sposoby jak walczę z wypadaniem ;)

Jakie mogą być tego przyczyny? 

- nadmierne wydzielanie sebum (u mnie ten problem nie występuje, w lecie zazwyczaj nie muszę codziennie myć włosów, spokojnie wytrzymają nawet 3 dni)
- działanie promieni słonecznych ( być może przyspiesza to wypadanie, ponieważ nie chronię włosów specjalnie przed promieniowaniem, czasem tylko wykorzystam mgiełkę z zielonej herbaty lub jakieś serum)
- zniszczenia typowo wakacyjne (sól morska, piasek, plaża = silna ekspozycja na słońce) na razie nie planuje wakacji buu ;( także ten problem również mnie nie dotyczy)
- osłabienie organizmu, stres - to również mogła być przyczyna, zwłaszcza że zbiegło się to mniej więcej z przestaniem zażywania suplementów (olej z wiesiołka oraz Humavit skrzyp i drożdże)
- wspomniane już sezonowe wypadanie

Moje sposoby

- wznowienie zażywania suplementów, olej z wiesiołka firmy Aboca oraz Skóra, włosy, paznokcie firmy Solgar
- regularne stosowanie wcierki Joanna Rzepa (za niedługo relacja), ostatnio z tą regularnością było kiepsko, ale teraz wzięłam się do roboty ^^
- maseczka z glinki firmy Dermaglin na skórę głowy, a jak przywiozę z Krakowa glinkę białą Anapską to będzie moim zamiennikiem, 
- delikatne obchodzenie się z włosami: nie szarpać, nie ciągnąć, nie wiązać w ciasne upięcia, 
- nie zapominam również o dbaniu o włosy na długość, czyli olejowanie, maskowanie itp ;) 
- powrót do biegania, z którego zrezygnowałam chwilę temu ;)

Mam nadzieję, że to pomoże i za niedługo (miesiąc może dwa;) pozbędę się tego problemu ;)

Dotyka Was też nadmierne wypadanie latem? Jak sobie generalnie radzicie z wypadaniem?

P.S Wczoraj zakupiłam słodkie mydełko o zapachu werbeny w Mydlarni u Franciszka ;) W składzie między innymi ośle mleko, olej arganowy i masło shea ^^
Pozdrawiam ;)

14 komentarzy:

  1. w tym mydełku wszystko po zapachu, więc kiepsko :< a jak sprawuje się ta maseczka Dermaglin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że po zapachu ale w sumie te mydła są dość mocno aromatyzowane, więc może trochę zadziała ;D jak otworzę i użyję to dam znać :) A glinka super, tylko strasznie niewydajna, 1 opakowanie to max 4 użycia, a kosztuje ok 16 zł ;/ choć efekty bardzo fajne ^^

      Usuń
  2. Sama nie wiem czy zacząć kurację Joanną.
    Ale muszę się na coś zdecydować, bo w tym miesiącu odpoczywałam od wcierek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak skończę kurację to dam znać czy warto ;D poleam Jantar lub wcierkę z Biochemi Urody, ewentualnie kozieradkę ;) Mi bardzo pomogły ^^

      Usuń
  3. Właśnie ostatnio miałam z tym problem, ale skróciłam znacznie włosy i problem prawie zniknął, jeszcze używam odżywek z Joanny, żeby wzmocnić całe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie mam za bardzo czego skracać :D A odżywki z Joanny są cool~~~ ;)

      Usuń
  4. Ja zaczełam olejowac włosy sezamowo-kokosowo-migdałowym olejem na zmnianę z kokosowym Biovaxem mam nadzieje że ochroni włosy,poza tym staram się nie szarpać nie wiązać, spię z włosami rozrzuconymi na poduszce. Szkoda mi obcinać zresztą to praktycznie pomaga na wypadanie na pare dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety olejowanie na skalp to u mnie strzał w stopę ;/ wypadanie się nasila, nawet jeśli włosy nie są aż takie "brudne". Na długość jednak bardzo lubię ;D
      Obcięcie to nie jedyne wyjście, a przy moich ledwo pół długich włosach to niewiele przyniesie ;P

      Usuń
  5. Ja jakiś czas temu kupiłam białą glinkę anapską ale ciągle jakoś odkładam jej używanie- chyba nie chcę się rozczarować, bo mam co do niej duże wymagania :)
    Z kolei joannę rzepę dużo osób zachwala, a ja się boję jej użyć, bo podobno jest silna,a mój skalp wrażliwy.. :(
    Co do wypadania latem- mnie ten problem nie dotyczy. U mnie trwa cały rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie glinkę anapską mieszałam z mocnym szamponem jako gruntowne oczyszczenie dla włosów i zauważyłam że po użyciu i w trakcie zmywania są takie bardziej śliskie i gładkie ;)
      Co do Joanny Rzepy to rzeczywiście nawet mój gruboskórny skalp przez pierwsze kilka użyć czuł mrowienie i gorąco, więc wcierka jest dość mocna.
      A z wypadaniem to jest masakra, człowiek się stara, dba o włosy, a te takie niewdzięczne :D

      Usuń
  6. Ech, to wypadanie... :<

    Też niestety się z nim zmagam, ale na szczęście na chwilę obecną zredukowałam je o połowę, co mogę uznać za swój malutki sukces. Nie wiem tylko co mi pomogło, a mam do wyboru Merz Special, olejki ziołowe na sklap, a także (chyba najważniejsza rzecz) zero stresu. :D

    Nad typową wcierką typu Jantar, czy kozieradka zastanawiam się od dłuższego czasu, ale zawsze mam pod ręką jakiś olejek i nie chcę szaleć z zakupami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kompleksowe kuracje są najlepsze ;) Tylko później nie wiadomo do koca co pomogło xD ale to chyba najmniejszy problem ^^
      Jak zużyjesz zapasy to polecam spróbować tych wcierek, efekty bardzo fajne ;)

      Usuń
  7. noo to teraz działasz przeciw wypadaniu :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...