niedziela, 18 sierpnia 2013

[Recenzja] Kuracja wzmacniająca Joanna Rzepa

na zdjęciu również glinka do skóry głowy, ale o niej kiedy indziej ;)

Cześć! Dziś recenzja popularnej wśród włosmaniaczek wcierki Joanna Rzepa. Czy sprawdziła się również u mnie? Odpowiedź poniżej ;)

Jak opisuje go producent
"Kuracja wzmacniająca Rzepa przeznaczona jest dla włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania. Zawiera bogaty zestaw aktywnych czynników - takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne i składniki energizujące, aby wzmacniać włosy i skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy. To specjalistyczny produkt do wcierania w skórę głowy, który pozwala osiągnąć dobre rezultaty przy regularnym stosowaniu. Specjalna formuła neutralizuje charakterystyczny zapach czarnej rzepy i zwiększa komfort stosowania."
Użycie
Codziennie lub co drugi dzień wcierałam produkt wykonując przy tym krótki masaż.

Wydajność
Kuracja jest w miarę wydajna, spokojnie wystarczy na miesiąc stosowania.

Konsystencja i zapach
Mi akurat zapach nie przeszkadza, jednak moja młodsza siostra strasznie się krzywiła jak nakładałam wcierkę ;) Aromat jest dość mocny i po nałożeniu nie ulatnia się całkowicie. Konsystencja wodnista.

Opakowanie
Za to wielki plus, wygodna buteleczka z aplikatorem. Wszystkie wcierki powinny mieć takie opakowanie ;)
Skład

Na początku woda, alkohol denaturatowy, który pełni rolę rozpuszczalnika oraz konserwantu, mi krzywdy nie robi, ale wrażliwcy muszą uważać. Następnie emolient, a po nim masa ekstraktów: czarna rzepa, pokrzywa, korzeń łopianu, chmiel, jałowiec. Witaminy:  B3, B5, FAllantoina. Na końcu substancje zapachowe i konserwanty.

Działanie
PLUSY
- wysyp baby hair
- rzeczywiście zmniejsza przetłuszczanie skóry głowy (choć w lecie generalnie nie muszę tak często myć głowy, także... ;)
- nie podrażnia
- łatwość aplikacji (wielki plus dla butelki)
- przyjemny zapach
- lekko ogranicza wypadanie (wpływ na to mógł mieć suplementy diety Solgar)

MINUSY
- nie wpływa znacząco na porost (nie mierzyłam włosów, ale też nie zauważyłam specjalnej różnicy w długości)
- nie wzmacnia włosów (lepsze efekty widziałam po kozieradce)

Cena i dostępność
Nabyłam ją w SuperPharm za około 7,50. Dostępna w sklepach zielarskich, drogeriach Natura oraz innych.

Podsumowanie
Na razie nie planuje powtarzać kuracji. Wcierka nie jest zła, ale nie ma efektu wow jak po innych (jantar, kozieradka, czosnek-cebula). Czy polecam? Owszem, jeśli nie zmagamy się z dużym wypadaniem oraz chcemy mieć na przyszłość przyjemny aplikator dla innych wcierek ;)

4+/6

19 komentarzy:

  1. W sumie możliwe, że kiedyś się na nią skuszę.
    Jeśli pojawił się wysyp małych włosów to całkiem obiecujący efekt, ale wolałaby, gdyby jeszcze przyspieszyła przyrost.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w czasie jakiś kryzysów włosowych jest to za lekka broń ;) Lepiej się w nią zaopatrzyć jak nasza głowa i włosy są ok ;D

      Usuń
  2. jestem w trakcie kuracji z tą wcierką ;) mi przetłuszcza włosy, włosy lecą jak leciały a baby hair.. cóż okaże się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to kwestia ilości wcierki? trzymam kciuki za efekty kuracji i wysyp BH ;)

      Usuń
  3. ja zrobiłam sobie własną wcierkę :)jakoś teraz nie mam zaufania do drogeryjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, mam nadzieję, że napiszesz o niej szybko <3

      Usuń
  4. Hm, może się na nią skuszę. Wydaję się być bardzo ciekawa *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) Zawsze warto spróbować ;)

      Usuń
  5. Kuracja ta przyniosła więcej szkody niż pożytku u mnie.. Sądzę, że tak negatywnie na mnie zadziałała przez denat wysoko w składzie :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie wcierki z alkoholem niestety nie są dla wrażliwych skalpów...

      Usuń
  6. mnie podrażniła już po 3 użyciu;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcierka jest dość mocna, nawet ja (gruboskórna dość ;) czułam mrownienie i ciepło na głowie po aplikacji, także wrażliwcy muszą bardzo uważać

      Usuń
  7. Muszę w końcu zabrać się za jakieś wcierki, ale... nie mam pojęcia od której zacząć. ^^" Mam na oku Jantar albo właśnie Joannę, hm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początek polecam Jantar ;) ja zaczynałam od wcierki z Biochemii Urody, którą bardzo sobie chwalę ^^

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jak się na nią zdecydujesz, daj znać jakie efekty ^^

      Usuń
  9. ja mam włosy niskoporowate w kierunku średniporowatych, więc myślę, że i Tobie przypasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamierzam kupić tą wcierkę choćby dla butelki. :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...